|
Autor: Wiesław Lewicki
|
|
Niedziela, 18 Kwiecień 2010 12:14 |
 |
|
Zmieniony: Niedziela, 18 Kwiecień 2010 12:37 |
|
Autor: Renata A. Thiele
|
|
Niedziela, 11 Kwiecień 2010 18:50 |
|
Nie ma chyba Polaka, który nie spędziłby ostatnich 40 godzin przed telewizorem, radiem lub komputerem, śledząc wiadomości, komentarze dotyczące tego, co stało się w sobotni poranek.
To wydarzenie wstrząsnęło światem. Musiało. Samolot niosący przedstawicieli polskich władz rozbił się na lotnisku w Smoleńsku. Takie były szczątki pierwszej informacji o największej tragedii w historii powojennej Polski. Następne potwierdzały już tylko najgorsze przeczucia. Nie przeżył nikt. Wiemy o tym teraz z całą bolesną dokładnością. Zginęła elita polskich władz politycznych, gospodarczych i wojskowych – jednym podmuchem ognia zmiecione zostało życie 96 osób. Tragedii dopełnił fakt, iż zdarzył się on w związku i podczas podróży na uroczystość upamiętniającą 70-lecie zbrodni w Katyniu. Tragedia jest tak wielka, że tak na prawdę trudno wyobrazić sobie dzisiaj jej prawdziwy wymiar.
Szefowie rządów, politycy i zwykli ludzie zareagowali natychmiast – oddając wyraz swojemu ubolewaniu z tego powodu. Spontaniczne akcje objęły najpierw Polskę, potem Polonię. Świat okrył się żałobnym kirem.
Także w Akwizgranie po równie spontanicznej, co błyskawicznej akcji telefonicznej zebrało się w niedzielę na placu przed katedrą bez mała 60 osób, by oddać cześć ofiarom wypadku. Powiała polska flaga, ktoś przyniósł kwiaty, zapalono świeczki. 60 osób to może nie dużo, ale w tę chłodną niedzielę i w krótkim czasie osiągnęliśmy tych, których po prostu osiągnąć się udało, więc nawet słońce łaskawie wyjrzało zza chmur, by ogrzać grupę zmarzniętych. Wszyscy obecni zastanawiali się i dyskutowali nad tym, co teraz się stanie i jakie będą konsekwencje tej tragedii. Kolejne miesiące wypełnią badania sprawy, komentarze, spekulacje itd. Dzisiaj pełno znaków zapytania.
Wszystkie zaplanowane uroczystości, wszystko, co się w najbliższym czasie wydarzy, będzie naznaczone tym smutnym faktem, o tym byliśmy przekonani.
Miejmy nadzieję, że śmierć tych osób właśnie w tym miejscu i ból wywołany tą tragedią zbliżą naród polski i rosyjski po dziesiątkach lat wrogości, nieufności i strachu. I gdyby tak miało się stać, to wszyscy, który zginęli 10 kwietnia 2010 roku nie umarli na darmo.
POLENS ADLER > >Gewidmet den Opfern von Katyn und den Toten von Smolensk > > >"Gekreuzigt" unter Europas Nationen, >stets leidgeprüft, das Volk der Polen. >Von großen Nachbarn stark bedrängt, >die Erde oft von dickem Blut getränkt - >und auch von heißen Tränen vieler Mütter >ob ihrer Söhne Schicksal, hart und bitter. > >Als Adelsrepublik ein stolzer Staat und tolerant, >in seiner Eigenart jedoch verschmäht, verkannt. >Vom Hunger Preußens, Austrias und Russlands wie ein Kuchen dann zerstückelt, >entrechtet, ausgesaugt und überfallen - rasch und unvermittelt. >Zuletzt dann gar das große Schurkenstück der Höllen-Lenker, >erst Hitlers Überfall, danach das Wüten Stalins, seiner Henker. > >Inzwischen selbst verfeindet, jedoch vereint im Morden, im Verbrechen: >Hitler vernichtet Warschau - Stalin schaut zu, anstatt die Schmach zu rächen; >Nazis und Kommunisten verbünden sich zu teufelsgleichem Treiben, >wir nachgeborenen Deutschen oder Russen tun uns in Scham davor verneigen. >Doch immer wenn der Polen Stolz in Staub gereten war, >erhob der ADLER sich wie Phönix aus der Asche - wunderbar ... > >Joachim Peters (11. April 2010)
|
|
Zmieniony: Niedziela, 11 Kwiecień 2010 22:20 |
|
Autor: Joachim Peters
|
|
Niedziela, 11 Kwiecień 2010 22:08 |
Gewidmet den Opfern von Katyń und den Toten von Smolensk
"Gekreuzigt" unter Europas Nationen,
stets leidgeprüft, das Volk der Polen.
Von großen Nachbarn stark bedrängt,
die Erde oft von dickem Blut getränkt -
und auch von heißen Tränen vieler Mütter
ob ihrer Söhne Schicksal, hart und bitter.
Als Adelsrepublik ein stolzer Staat und tolerant,
in seiner Eigenart jedoch verschmäht, verkannt.
Vom Hunger Preußens, Austrias und Russlands wie ein Kuchen dann zerstückelt,
entrechtet, ausgesaugt und überfallen - rasch und unvermittelt.
Zuletzt dann gar das große Schurkenstück der Höllen-Lenker,
erst Hitlers Überfall, danach das Wüten Stalins, seiner Henker.
Inzwischen selbst verfeindet, jedoch vereint im Morden, im Verbrechen:
Hitler vernichtet Warschau - Stalin schaut zu, anstatt die Schmach zu rächen;
Nazis und Kommunisten verbünden sich zu teufelsgleichem Treiben,
wir nachgeborenen Deutschen oder Russen tun uns in Scham davor verneigen.
Doch immer wenn der Polen Stolz in Staub getreten war,
erhob der ADLER sich wie Phönix aus der Asche - wunderbar ...
Joachim Peters (11. April 2010)
|
|
Zmieniony: Niedziela, 11 Kwiecień 2010 22:16 |
|
Autor: Jerzy Ziaja
|
|
Poniedziałek, 29 Marzec 2010 13:11 |
Niekiedy w życiu nasze porządnie zaplanowane działania przynoszą nieoczekiwane, a nieraz niechciane rezultaty. Tak bylo i z Nową Hutą. Komuniści pragnęli zbudować „od podstaw” idealistyczne, socjalistyczne miasto. Nie żałowano na to ani funduszów, ani starań. Najlepsi architekci, najnowocześniejsze rozwiązania urbanistyczne, idealizm w tracie realizacji - w zasadzie pomyślano o wszystkim i nic nieoczekiwanego nie mogło się wydarzyć. Materialna strona projektu - samo miasto - to nadzwyczajny sukces, wszystko szło jak po maśle, „według planu”. Tylko główna myśl, strona ideowa - to był niewypał.
|
|
Zmieniony: Piątek, 13 Sierpień 2010 15:01 |
|
Więcej…
|
|