ogłoszenia drobne
Sonda
| XII. Centralny Zlot Polonijnych Motocyklistów w Varel |
|
|
|
| Autor: Dante |
| Niedziela, 30 Maj 2010 09:33 |
|
Było po prostu wspaniale! Polska kuchnia, polska kapela, polskie klimaty, polscy motocykliści ... i pogoda dopisała na medal. Na XII. Centralny Zlot Polonijnych Motocyklistów w Varel, który odbył się w dniach 21 - 24.05.2010 przyjechało ponad 200 motocykli i fanów motocyklowych. Przyjechały cale rodziny, z dziećmi (Lala 6 latek i syn Smyka Leon 2 latka) i czworonożnymi członkami rodzin. Przez dwie noce „oprawcą” muzycznym był rockowy band „Communa”, który nieoficjalnie został ogłoszony kapelą Bractwa. Zlot był też okazją do uroczystego przyjęcia szablą i kutą nowych członków. To spotkanie pokrewnych dusz przerosło nasze oczekiwania. Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni faktem, że był tak duży odzew na nasze zlotowe zawołanie. Polscy bikerzy przyjechali:
Marek pokonując trasę 1600km! przyjechał do nas (przez Wiesbaden) z lubelskiego. Niestety musiał jechać na drugi dzień dalej i nagrodę za najdłuższą trasę dostał Bart (Szkocja) z Orła Białego /UK – 1100 km! O potrzeby kulinarno-trunkowe zadbali nasz kolega Wojti z rodziną, natomiast nasze spirytualne pragnienie nasycił Wojto-WHS organizując polska mszę, paradę motocykli i palenie gumy pod kościołem. Dzięki Grażynie Walkowiak (ubrała się dla nas nawet na czarno), dziennikarce z Polskiego Radia Zachód, która była z nami od piątku do poniedziałku! i Elżbiecie Stasik z Radia Funkhaus Europa w Berlinie, o naszych polonijno-motocyklowych wyczynach poszły wiadomości w eter.
Powstanie dziesięć lat temu Bractwa Polskich Motocyklistów na Obczyźnie było odpowiedzią na, jak się okazało wielką potrzebę spotkań polonijnych motocyklistów dzielących wspólne zainteresowania. Wiemy wszyscy, że emigracyjna rzeczywistość nie jest zawsze łatwa. Każdy, niezależnie od tego z jakiej konieczności opuścił Polskę i z jakiego twardego drzewa jest wyciosany wie, ze własnego kręgu kulturowego, czynnego władania językiem polskim, osobistych kontaktów z rodakami nie zastąpi internet, TV czy gazeta. Na początku była idea niewielu motocyklistów polskiego pochodzenia, która przerodziła się w czyn. Coroczne zloty Bractwa – a było ich już jedenaście, były coraz liczniejsze a ich echo nie zamilkło, czego najlepszym dowodem był tegoroczny największy zlot. W poniedziałek wręcz ze łzami w oczach pożegnaliśmy się i rozjechaliśmy się do domów, gdzie przy piwie podzieliliśmy się ze znajomymi naszymi wrażeniami, pokazując zdjęcia i nagrane video filmy. Centralny Zlot Polonijnych Motocyklistów jest już programową imprezą Bractwa. Każdy, kto jeździ na motocyklu (marka i rodzaj bez znaczenia) i mówi po polsku, może wziąć w niej udział – serdecznie zapraszamy na nasz kolejny zlot w 2011. |
| Zmieniony: Poniedziałek, 07 Czerwiec 2010 17:17 |


















